Posty

Kuba - Baracoa

Obraz
Z Santiago de Cuba ruszyliśmy autobusem do Baracoa. Odległość między miastami wynosi ok 142 km. Autobus przejechał przez słynną miejscowość Guantanamo, a trasa wiodła przez kręte drogi Sierra del Purial. Na Kubę pojechaliśmy w listopadzie. W październiku szalał tam huragan i po jego "działalności" w wielu miastach i wioskach widoczne były zniszczenia. Przygnębiający widok. Zdarzało nam się słyszeć narzekania mieszkańców, którzy nie mieli środków na odbudowę swoich domów. Także Baracoa ucierpiało i niestety nie mogliśmy zobaczyć miasta w "dobrej kondycji". Barakoa jest najstarszym miastem założonym na Kubie (1511 r.). Na początku nadano mu nazwę "Pierwsze Miasto" (Ciudad Primada). Wcześniej znajdowała się tu jednak osada. Do dziś mieszkają tu potomkowie Indian Taino, którzy niegdyś walczyli z konkwistadorami. Miasto położone jest wśród wzgórz i lasów tropikalnych, a jego największą atrakcją jest przyroda chroniona w Parku Narodowym Aleja...

Kuba - Santiago de Cuba

Obraz
Po krótkiej aklimatyzacji w Hawanie ruszyliśmy do Santiago de Cuba. Santiago de Cuba to miasto z bardzo bogatą historią. Założone zostało w 1515 roku przez Diego Velasqueza hiszpańskiego konkwistadora, który dowodził podbojem Kuby. W latach 1524-1549 miasto było oficjalną stolicą Kuby. Ze względu na częste napady piratów i zniszczenia powodowane trzęsieniami ziemi, rozwijało się jednak znacznie wolniej niż Hawana. To spowodowało, że Hawana stała się najważniejszym i największym miastem na wyspie. Santiago uplasowało się na miejscu drugim. Miasto leży u stóp pasma górskiego Sierra Maestra. Tam także znajduje się najwyższy szczyt Kuby Pico Turquino  1 974 m n. p. m. Obszar wokół szczytu zajmuje Park Narodowy Turquino rozciągający się na powierzchni 229,38 km². Ze względu na położenie  miasto charakteryzuje się licznymi wzniesieniami i stromymi uliczkami. Ciekawostką jest, że właśnie w Santiago de Cuba rozpoczęła się słynna rewolucja. Stąd wywodz...

Kuba - początek

Obraz
 Pewnego wieczoru odebrałam telefon od znajomego: - Halo? - Słuchaj, jest promocja na bilety do Hawany. Kupujemy? Kupiliśmy :-) tego samego dnia... Wyprawa odbyła się już jakiś czas temu. Pisanie bloga nie było wówczas nawet w moich planach ale postanowiłam wrócić do niej i zamieścić kilka postów oraz wspomnień z tego wyjazdu. Mam nadzieję, że zainteresuje was moja krótka relacja, a może nawet zainspiruje do podróży? Kuba - wyspa jak wulkan gorąca! z takim przekonaniem leciałam kilkanaście godzin samolotem. Na miejscu (ku mojemu rozczarowaniu) okazało się że  Kuba to wyspa jak Londyn... mokra! :-) Przywitał nas deszcz i nieprawdopodobna duchota! Następnego dnia jednak słońce wyszło z za chmur :-) Trochę historii Hawany (i Wyspy). Początki miasta sięgają roku 1509. Pierwotnie osada San Cristobal de Habana znajdowała się ok 50 km od dzisiejszej stolicy. Ze wzglądu na złe położenie (bagnisty teren i stada komarów) w roku 1519 os...

Kuba

Obraz

48 h w Krakowie - część 2

Obraz
Legenda? a może prawda? W 1287 r. Tatarzy napadli na Kraków. Z pomocą miastu pospieszyli flisacy, czyli włóczkowie ze Zwierzyńca, zarabiający codziennie na chleb spławianiem Wisłą drewna. Zaatakowali Tatarów i zabili ich chana. Kiedy ci uciekli w popłochu, dzielny naczelnik  włóczków przebrał się w strój tatarskiego księcia i triumfalnie wjechał do miasta witany serdecznie przez jego mieszkańców. Konik Zwierzyniecki (Lajkonik) każdego roku w oktawę Bożego Ciała, na pamiątkę bohaterskiego czynu, wędruje ulicami Krakowa. Jeśli Lajkonik dotknie dziewczynę, przyniesie jej to szczęście w miłości :-) Po zwiedzaniu Wawelu ruszyłyśmy na rynek. Kolejnym punktem programu były podziemia rynku. To nowoczesne multimedialne muzeum opowiadające o historii Krakowa. Okazało się być REWELACYJNE!!! Polecam serdecznie każdemu. Świetne miejsce dla dużych i małych. Wszyscy znajdą tam cos dla siebie. Można tam siedzieć godzinami... PODZIEMIA KRAKOWA ...

Bieszczady z grupą WĘDRUJEMY

Obraz
Jak każdego roku na jesieni, zatęskniłam za Bieszczadami. Może by tak na chwilę wyskoczyć? Problemem jednak o tej porze roku jest transport. Na jesieni część autobusów jadących do Sanoka jest likwidowana a lokalne bieszczadzkie busy przewożące turystów z wioski do wioski jeżdżą bardzo rzadko. Wyjazd na własną rękę staje się trudny do zorganizowania. Okazało się że, właśnie w Bieszczady wybiera się grupa Wędrujemy. Zgłosiłam się i pojechaliśmy na weekend. Był to mój pierwszy z nimi wypad i serdecznie wszystkim polecam. Tam gdzie jest ogromna pasja ludzi, tam jest rewelacyjna atmosfera. Dziękuję Weronice i Adamowi za świetnie zorganizowaną wyprawę. Więcej o grupie i ich wyjazdach dowiecie się na stronie -> GRUPA TURYSTYCZNA WĘDRUJEMY Zapraszam do obejrzenia moich poprzednich wpisów o wyprawach w Bieszczady. Pierwszy wypad w Bieszczady Bieszczady trochę inaczej

już niebawem...

Obraz