Posty

Koh Chang - 13, 14 grudnia

Obraz
Dotarłyśmy na wyspę. Wstępnie znalazłam jakich hostel na Koh Chang ale okazał się być na drugiej stronie wyspy... godzina po krętych drogach... koszmar. Choroba lokomocyjna mnie nie opuszcza :/ Hostel nam się nie spodobał więc Agnieszka ruszyła w poszukiwania czegoś innego, a ja zostałam z plecakami i starałam się dojść do siebie. I znalazła... chatkę na wodzie. Rewelacja. Najfajniejsze lokum tej wyprawy. Chatka na wodzie i łóżko nad woda ;) Miejsce do odpoczynku... i na posiłki... Domki są przy długim pomóżcie, który znajduje się w zatoczce. Wzdłuż znajdują się restauracje z owocami morza i sklepiki. Plaża znajduje się 15-20 min drogi od chatki. Najpiękniejsze są tu też zachody słońca ;)  

Miała być rajska wyspa ale jest Trat w Tajlandii - 12 grudnia

Obraz
Dziś udało się przekroczyć granicę Kambodża - Tajlandia bez łapówek. Cieszę sie, że tu wróciłam. Mimo, że Tajlandia nie była moim celem podróżniczym to bardzo dobrze się tu czuje i myślę, że jeszcze wrócę tu kiedyś. Dziś plan był taki żeby dojechać do Trat w Tajlandii, a potem przedostać się na wyspę Koh Chang. Do Trat jednak dotarłyśmy dość późno i postanowiłam zostać tu na noc. Mam jeszcze sporo czasu bo w Bangkoku zarezerwowan Hostel od 22 grudnia. Zdążę nacieszyć się jeszcze rajskimi wyspami.   Cena pokoju 2 os w Trat to 200 bat czyli jakieś 11,5 zł na głowę. Zależy od kursu. A mój pokoik znajduje się w przedziwnym miejscu. Jakby hala? Ale czysto i tanio ;) INFORMACYJNIE : cena przejazdu z Sihanoukville do Trat to 18$. Do Bangkoku ok 8$ więcej. Dużo taniej z Siem Reap i Phnom Penh. Michał z Siem zapłacił jedynie 8$ do Bangkoku. Myślę, że ceny są zróżnicowane bo z większych miast wprost do Bangkoku jedzie duży Bus. Tu z maluch miejscowości mini busy. My do granicy ...

Sihanoukville - 11 grudnia

Obraz
Dziś rano przypłynęłyśmy do Sihanoukville. Tu spędzimy noc żeby jutro z samego rana ruszyć do granicy z Tajlandią. To już ostatni etap mojej podróży. Miasto jest dość spore ale turystyczna część znajduje się nad samym morzem i jest to zaledwie jedna ulica i plaża. Dziś tylko przespacerowałyśmy się nad morze i udało się raz jeszcze trafić na imprezę. Filmik na FB.     Ceny za nocleg zróżnicowane. Dormy od 5$. My znalazłyśmy nieco z boku hosteli z super pokojami. Z A/C koszt 12$/pokoj 2 os.

Z Kampot na Koh Rong Island - 8, 9, 10 grudnia

Obraz
9 grudnia wsiadłyśmy w autobus do Sihanoukville, tam podwieziono nas do portu i na wyspę Koh Rong. Zostałyśmy tam do 11 grudnia. Bilet na wyspę kosztował 21$. W tym Bus z Kampot do Sihanoukville, Bus z centrum do portu, łódź na wyspę, łódź powrotna z wyspy do Sihanoukville i Bus z portu do centrum. Osobno nie opłaca się kupować bo łódź w jedna stronę kosztuje to 10$, autobus z Kampot do Shv 5$. A na wyspie nic się nie działo. Opalanie, odsypianie i spacery brzegiem morza ;)  INFORMACYJNIE: ceny za nocleg na wyspie zaczynają się od 12$ za pokój 2os. Może uda się taniej coś komuś, form ale my znalazłyśmy tylko to. Tańsze hostele znajdują się w głębi wioski. Najdroższe są te na plaży.  

Kampot - 7 grudnia

Obraz
Autobus miał jechać 3h, jechał chyba 5... to wszystko jednak nie jest ważne bo wydostałyśmy się z najgorszego miasta w tej części Azji. Kampot leży na południu Kambodży i od niego na plaże już tylko rzut beretem. W tym małym miasteczku nie dzieje się nic i to jego ogromna zaleta. Pod Kampot można zobaczyć rozciągające się pola ryżowe, uprawy duriana i góry w oddali. Sielanka... Tym razem naszym głównym zajęciem były spacery nieśpieszne i jedzenie europejskich dań, które są tu dostępne w średnich dość cenach. Po 5 tygodniach kuchni lokalnej zasłużyłam na sałatkę grecką bez względu na cenę ;)  Pomnik przyjaźni wietnamsko-kambodżańskiej Bardzo charakterystyczna zabudowa kolonialna. Pomnik duriana Piękne zachody słońca. wodowania wielkiego kwiatka, wydarzenie roku ;)  

z Phnom Penh do Kampot - 6 grudnia

Obraz
Dziś uciekamy z miasta do Kampot. Wytrzymałam tu i tak długo. Śmierdzący kotami hostel za 10$ i śmierdzące ulice. Czuje odrazę do tego miejsca. Same centrum turystyczne to wielki burdel. Siedzi tu masa starych dziadków z Europy i Stanów i korzysta z tego co Kambodża ma do zaoferowania. A ma wiele... prostytucja, także dziecięcą na szeroką skalę. Panienki są wszędzie. Siedzą przed każdym klubem, barem i restauracją i naganiają do środka. Do tego ilość bezdomnych dzieci śpiących na ulicach przekracza nawet moje wyobrażenia. Matka z dzieckiem, na oko 2 lata, wdychający razem jakiś klej czy inne świństwo to też normalny widok. Obleśle miejsce. Zepsucie do kwadratu i nie ma to wytłumaczenia. Winni są też turyści. Popyt generuje podaż? :/   Ku przestrodze... Słyszałam już rok temu o tym procederze od znajomego Jacka ale Michał tym razem spotkał się z zaczepkami na ulicy Phnom Penh 2 razy.   Zaczyna się niewinnie. Samotnych turystów zaczepia na ulicy dziewczyna lub chł...

Phnom Penh i Pola Śmierci - 5 grudnia

Obraz
W 2011 roku jadąc do Kambodży czytałam książkę "Uśmiech Pol Pota", która była biografią przywódcy Czerwonych Khmerów, a także opowiadała o wydarzeniach w Kambodży w latach 70-tych. Wcześniej coś tam słyszałam o Kampuczy ale właściwie większej wiedzy na ten temat nie miałam. Po przeczytaniu książki postanowiłam odwiedzić więzienie S-21 w Phnom Penh, a na resztę już nie starczyło czasu. Dziś moim celem są Pola Śmierci.   Ale od początku.   Wojna w Wietnamie zdestabilizowała neutralną Kambodże. W 1970 zamach stanu generała Lon Nola pozbawił władzy głowę państwa, księcia Sihanouka, który po tych wydarzeniach zawarł sojusz z Czerwonymi Khmerami (partyzantką). Następnie rozpętała się wojna domowa między reżimem Lon Nola, wspieranym przez USA, i komunistyczną partyzantką.   Gdy USA wycofały sie z Wietnamu Południowego w 1975 r. upadł rząd Kambodży. Władzę objęli Czerwoni Khmerzy, a głową państwa powtórnie został Sihanouka. Kraj przechrzczono na Demokratycz...