Posty

Wyświetlam posty z etykietą Koh Chang

Koh Chang, Bang Bao 15-22 grudnia

Obraz
 15 grudnia Agnieszka wyruszyła w stronę Bangkoku. Ja postanowiłam zostać na wyspie jeszcze max 3dni. Musiałam zmienić lokum bo nasz domek na wodzie kosztował 500 bat. Trochę dużo jak na jedna osobę... dzień wcześniej rozejrzałam się po okolicy i jedyny sensowny wydal mi się rasta przybytek i pokoik za 150 bat - całkiem przyzwoity. Panowie którzy prowadzili hostel i bar wydali mi się nieco dziwaczni ale co tam, trzy dni wytrzymam... ;)   Zostałam 7 nocy i przyznam, że to jedna z fajniejszych części mojej podróży :)               Szef kuchni. Moj Mistrz :) Spędziłam dwa wieczory w kuchni Rasta View. Wcześniej myślałam o kursie pichcenia w Tajlandii ale jakoś przygotowywanie jednego dania przez poł dnia z grupa turystów średnio mi się podobało... Panowie pozwolili mi podglądać swoja prace i oczywiście przekazali tajniki tajskiej kuchni. Miałam tez okazje ugotować swoje pierwsze lo...

Koh Chang - 13, 14 grudnia

Obraz
Dotarłyśmy na wyspę. Wstępnie znalazłam jakich hostel na Koh Chang ale okazał się być na drugiej stronie wyspy... godzina po krętych drogach... koszmar. Choroba lokomocyjna mnie nie opuszcza :/ Hostel nam się nie spodobał więc Agnieszka ruszyła w poszukiwania czegoś innego, a ja zostałam z plecakami i starałam się dojść do siebie. I znalazła... chatkę na wodzie. Rewelacja. Najfajniejsze lokum tej wyprawy. Chatka na wodzie i łóżko nad woda ;) Miejsce do odpoczynku... i na posiłki... Domki są przy długim pomóżcie, który znajduje się w zatoczce. Wzdłuż znajdują się restauracje z owocami morza i sklepiki. Plaża znajduje się 15-20 min drogi od chatki. Najpiękniejsze są tu też zachody słońca ;)