Posty

Wyświetlam posty z etykietą meteo stancja

Aklimatyzacja - dzień trzeci

Obraz
Po ciężkiej, nieprzespanej nocy zjedliśmy śniadanie. Pierwszy raz byłam na takiej wysokości i mimo, że nie odczuwałam większych dolegliwości, problem ze snem miałam jak większość naszych "współlokatorów" w pokoju. Najbardziej jednak dokuczał fakt, że zrobienie kilku kroków pod górę męczyło jakbym niosła na plecach 40 kg. Straciłam także apetyt co przy wysiłku, który nas czekał było problemem, jak się później okazało...   W schronisku poznaliśmy dwóch Czechów, którzy postanowili przyłączyć się do naszej trójki. Z jednej strony cieszyło mnie, że grupa będzie liczyła 4 osoby + przewodnik Giorgi - w kupie siła jak mówią ;-) Z drugiej jednak, bałam się, że będę słabym ogniwem i nie dam rady. W takiej sytuacji cała grupa musiałaby zejść razem ze mną. Czułam presję i strach zwłaszcza, że panowie byli doświadczeni i wysportowani. A ja? Kiedy czasem słucham wypowiedzi znanych alpinistów, himalaistów którzy opowiadają jak wielką przyjemność sprawia im wspinaczka w tak wys...

W drodze na Betlemi - dzień drugi

Obraz
Pierwszy wieczór spędziliśmy w miasteczku u naszej znajomej Mai, która prowadzi hostel "Polish House" . Bardzo fajne miejsce, pyszne jedzenie i domowa atmosfera. Tam spotkaliśmy się z naszym przewodnikiem, który sprawdził wszystkie rzeczy jakie zamierzaliśmy zabrać. Dokładnie obejrzał nasz ubiór i sprzęt. Okazało się, że moje buty nie są odpowiednie i musiałam wypożyczyć inne. Całe szczęście w miasteczku jest wypożyczalnia, którą prowadzi polka Ewa. Niestety ceny dość spore ale jeśli nasze życie i powodzenie wyprawy ma zależeć od takiego szczegółu, warto zapłacić. Następnego dnia o godzinie 7:00 przyjechał po nas Giorgi (przewodnik) i samochodem ruszyliśmy do Cminda Sameba, małej świątyni, którą wybudowano na wysokości 2170 m n.p.m. Monastyr znajduje się na szlaku prowadzącym do schroniska Betlemi. Da się do niego dojechać samochodem z napędem na 4 koła. Obecnie budowana jest asfaltowa droga więc dostęp do niej będzie dużo łatwiejszy. Ja namawiam jednak wszystki...