Posty

Wyświetlam posty z etykietą Erywań

w drogę czas ...

Obraz
Droga z Erywania do Goris. Było co podziwiać :-)

Erywań - Երևան

Obraz
Erywań, stolica Armenii. Zajmuje powierzchnie 227 km kw. i otoczone jest z trzech stron przez góry. Jedno z najstarszych miast na Ziemi zamieszkanych nieprzerwanie. Dziś postanowiłyśmy poszwendać się i zrobić kilka zdjęć. Miasto od zarania dziejów znajdowało się na skrzyżowaniu szlaków handlowych prowadzących z Azji do Europy co zapewniało rozwój ale także było przyczyną licznych najazdów. Pierwszą osadę Erebuni założono w 782 r. p.n.e.  W Erywaniu nie znajdziecie jednak zabytkowej starówki. W 1679 r. miasto zostało zniszczone przez trzęsienie ziemi które miało 7 stopni w skali Richtera. Różowe miasto, bo tak się potocznie mówi na stolice Armenii, zbudowane jest głownie z tufu wulkanicznego który ma kolor różowy właśnie. Największym jednak atutem miasta jest położenie u stóp Araratu. Gdy w  1918  r. Armenia na krótko stała się niezależnym państwem Erywań liczył zaledwie 20 tys. mieszkańców. Metropolią stał się za czasów radzi...

HAPPY YEREVAN - tak się dziś czujemy :-)

Obraz
Obraz
WESOŁYCH ŚWIĄT my też postanowiłyśmy świętować ale po ormiańsku pyszny ser, oliwki, pomidorki i wino z granatów :-) ... i różowe ala jajko :-)  Czego trzeba wiecej? :-) Dobrej nocy! Ps. Czy pisałam, że temperatury są wybitnie wysokie jak na Armenie o tej porze roku? chyba nie... więc są :-)

powrót do Khor Virap

Obraz
Oto post z mojej pierwszej podróży do Armenii: KHOR VIRAP 2011 - Post Nie mieliśmy wtedy szczęścia i pogoda nie dopisała. Monastyr Khor Virap, który można podziwiać na tle przepięknego Araratu prezentował się blado. Góre przykryły chmury i zamiast (jak mówił klasyk) sex-bomby był sex-kapiszon :( Dziś wiem, że warto było tu wrócić aby zobaczyć to: Dla tych co nie chcą wracać do starych postów - wyglądało to kiedyś tak: Aparat ten sam, fotograf też, pogoda za to zdecydowanie lepsza :-) Bajka!!! Kolejny raz zapragnęłam na Ararat wejść. Jeśli są tu jacyś chętni to dajcie znać na maila. Ekipę się zmontuje i Święta Góra nasz :-) Tak dla przypomnienia. Khor Virap (czyli głęboki dół) to ormiański klasztor z VII wieku znajdujący się w pobliżu granicy z Turcją; najbardziej wysunięty w stronę Góry Ararat (narodowego symbolu kraju) punkt Armenii. Więcej info znajdziecie tu - KHOR VIRAP 2011 - post Po zwiedzaniu ruszyłyśmy...

z Tbilisi do Erywania

Obraz
Dojechałyśmy a właściwie doleciałyśmy.... do Tbilisi :-) Na lotnisku powitały nas napisy... oby :-) Przespałyśmy się pod schodami ruchomymi na sztucznej trawie na lotnisku ok. 2 h i ok. 6 rano czasu lokalnego i wyglądałyśmy tak: :-) Zanim w drogę, podjechałyśmy do siedziby Caritas, aby zostawić nasze podarunki dla bezdomnych dzieci. W ich imieniu chcę podziętkować wszystkim za przygotowane prezenty. Dzieciaki będą wiedziały co z nimi zrobić :-) DZIĘKUJĘ A potem ruszyłyśmy w strone Armenii i Erywania. żegnamy i witamy :-) Droga była małą masakrą... taxa do granicy, a tam miały czekać na nas marszrytki, ale nie czekały ... więc złapałyśmy taxe do Wanadzoru. Tam już ulubionym moim środkiem transportu, wspomnianą wcześniej marszrutą pojechałyśmy do celu... Ufffffffffff trochę kombinowania i... ...kolacja :-) Jeśli ktoś mojego bloga widział wcześniej kolacja dokładnie taka sama jak 3,5 roku temu :...

Erywań Երևան

Obraz