Posty

Wyświetlam posty z etykietą Goris

Goris i Tatew

Obraz
Dotarłyśmy do Goris. Jeszcze tego samego dnia postanowiłyśmy z naszym gospodarzem pojechać  zobaczyć Tatew. Ostatni odcinek drogi do klasztorów postanowiłyśmy pokonać koleją linową. I nie jest to byle jaka kolej bo najdłuższa (5750 m) i najwyższa na świecie (320 m). Skrzydła Tatewu, bo tak jest nazywana, kosztowały 18 milionów dolarów. Większość pieniędzy pochodziła od darczyńców. Wagoniki kursują z prędkością 37 km/h i pomieścić się w nich może do 25 pasażerów. Widoki są przepiękne :-) Kolej została oddana do użytku w 2010 roku. W uroczystym otwarciu brał udział prezydent Armenii oraz głowa Kościoła ormiańskiego. Co ciekawe kiedy byłam tu w 2011 roku, kolej się "dokańczała" i trwały jakieś prace. Nie mogliśmy więc się nią przejechać. W związku z tym, że otwarcie zaplanowano na konkretny termin, otworzyć trzeba było :-) a potem się po otwarciu dokończyło :-) Kolejka w najwyższym punkcie W 2010 roku Skrzydła Tatewu zostały...

w drogę czas ...

Obraz
Droga z Erywania do Goris. Było co podziwiać :-)

GORIS DZIEN DRUGI

Obraz
    Po nieprzespanej nocy i wczorajszym zwiedzaniu, zmoglo nas. Spalismy 14 godzin! Cale szczescie nasz gospodarz prowadzi tez sklep, ktory znajduje sie w sasiedztwie naszego pokoju. Tam tez zakupilismy produkty na sniadanie i .... Sniadanie okazalo sie by przywitaniem w stylu ormianskim.  Jaja, miesko przypominajace mielonke i 5 kolejek wodki!!!! Toasty byly rozne. Wypilismy za przyjazn polsko-ormianska i nasze trumny ze stuletnich debow posadzonych przez nasze dzieci !     To sie nazywa goscinnosc! :-) Skutkiem pijanstwa jest dziura w spodniach i w kolanie. Wywinelam tzw. orla na ulicy!!! Zwiedzilismy tez miasto i jego okolice. Mozna smialo nazwac je mala Kapadocja. Znajduj sie tu  jaskinie w ktorych jeszcze po wojnie mieszkali ludzie. Pogoda jest piekna. W dzien jest goraco jednak noce sa strasznuie zimne.  Wieczorem zaproszono nas na kolacje a to grozi konsumcja alkoholu w ilosciach hurtowych (jak dla nas) :-) Trzymajcie kciuku za nasze watr...

DOTARLISMY!

Obraz
      Po nocy spedzonej w samolocie i kilku godzinach podrozy busem dotarlismy do Goris. To tu postanowilismy rozpoczac nasza podroz po Armenii. Pierwsze wrazenie:   - ludzie sa dziwnie mili i goscinni :-) - bardzo lubia tu  Davida Guetta i Akona ;-) Mila odmiana po Indiach :-o Kilka zdjec.