Posty

Wyświetlam posty z etykietą goa

Goa - Agonda

Obraz
W stanie Karnataka w Indiach panny nie mogą spotykać się z kawalerami bez wiedzy i obecności bliskich. Kiedy para chce potajemnie udać się na schadzkę np. w hotelu może się to skończyć "najazdem" policji i zamieszczeniem zdjęć niewiernych lub niepoślubionych w gazecie. Największą karą jest bowiem publiczne ośmieszenie.  Nie jest więc lekko. Seks tylko po ślubie, a zdrada nie może być tolerowana. Często wykorzystuje się owe zasady w polityce. Bo jak najlepiej skompromitować konkurenta? Przyłapać w hotelu w sytuacji intymnej z kochanką :-) a następnego dnia gazety mają o czym pisać. Nasza gospodyni z Mysore dała radę. Najlepiej spotykać się w dużym hotelu! Trudniej znaleźć pokój, a i wielu klientów :-)    Ruszyliśmy na Goa. Kolejna nastogodzinna podróż busem. Warto jednak :-) Wróciliśmy do Agondy. Wioski na południu Goa. Cztery lata temu zakochaliśmy się w tym miejscu i wiedzieliśmy, że kiedyś zawitamy tu znowu :-) ...

GOA DALSZY CIAG...

Obraz
Goa da sie lubic... Tu wszystko wyglada zupelnie inaczej... Dzieciaki sa usmiechniete i turysta nie jest dla nich banknotem 100$, wlasciwie to bawia sie na plazy w zbijaka i maja nas w nosie. Dorosli witaja sie z nami na ulicy i nikt nas nie nagabuje, nie naciaga! NIKT NIE CHCE OD NAS KASY!!!! Moj brzuch funkcjonuje juz prawie normalnie a pogoda nie meczy tak jak w miastach. Indie troche mnie do siebie przekonaly ale do zakochania bardzo daleko!!! Jesli tu wroce, to tylko na poludnie lub na polnoc. To co chcialam cale zycie zobaczyc - zobaczylam :-)   A co sie u nas ostatnio dzialo? Poza plazowaniem i odsypianiem 2-tygodniowej wedrowki wypozyczylismy skuter. Zwiedzilismy okolice i sasiednie plaze. Naszym celem byl fort na szczycie gory ale jak sie okazalo skuter byl popsuty i zwyczajnie nie mial sily nas tam wciagnac... Nie dojechalismy do fortu. Chlopak , ktory nam go pozyczyl wiedzial o "niemocy" pojazdu i wiedzial, ze nas tam nie da rady wwiezc ale co tam......

A Z DELHI NA GOA!

Obraz
Piszac o Delhi trzeba koniecznie wspomniec o tym, ze w sierpniu maja sie tu odbyc mistrzostwa gry w krykieta i cale miasto jest rozkopane. W dzielnicy w ktorej spalismy wyburzane sa cale pietra a gruz sypie sie na glowy przechodniow. Takie indyjskie bhp! To jeden z powodow dla ktorego wcale nie chcemy miasta zwiedzac. Dlugo zastanawialismy sie co zrobic z zaoszczedzonym czasem i gdzie bedziemy mogli odpoczac po 14 dniach zwiedzania.. Sprawdzilismy ceny biletow na samolot i... polecielismy na Goa. Na odpoczynek wybralismy oddalona o 70 km od kurortow plaze Agonda. To wlasciwie mala wioska z domkami na plazy daleko od cywilizacji. No moze nie tak daleko bo we wsi sa 3 kafejki z netem :D Co nas uderzylo? Ludzie sa tu inni. Nikt nie zebra, nie zaczepia i nie wyludza. Wszyscy sie usmiechaja i sa zyczliwi. Do tego to koniec sezonu wiec kompletnie nie ma turystow, nawet plecakowiczow, plaze sa puste! Ceny smiesznie male! wlasciwie jestsmy w raju! do tego temperatuta niska jak na goa 30-35...