Posty

Wyświetlam posty z etykietą Oruro

Boliwiana - Oruro

Obraz
W Oruro udaliśmy się do Sióstr Dominikanek, które przygotowały nam pokoje gościnne i przywitały pysznym obiadem. Wspaniałe POLSKIE jedzenie. Pyszna pomidorowa 😊 po samolotowej paszy cudownie było nakarmić się takimi dobrociami. Zmęczenie po całej podróży było tak ogromne, że po obiedzie poszliśmy spać. Do zmęczenia doszła choroba wysokościowa. Oruro znajduje się na 3700 m n.p.m. Niby mieliśmy małą aklimatyzację w Bogocie, która znajduje się na ponad 2000 m n.p.m., ale tak szybka zmiana wysokości dawała nam mocno popalić. W Boliwii na chorobę wysokościową bierze się tabletki Sorokci (spolszczyłam nazwę). Niestety jak się okazało moi towarzysze mogą ją zażywać, ja nie. Powodem jest moja alergia na aspirynę i polopirynę, a składzie tabletek jest coś podobnego. Świetnym zamiennikiem jest herbata z koki 😊 . Można też spróbować porzuć kokę. Ja zostałam przy ibupromie max, który zniwelował ból głowy i kości. Po 2h snu wstaliśmy na kolację i skołowani poszliśmy dalej spać. Taki...

Boliwiana - koszmarna podróż do La Paz

Obraz
Dojechałam do Piły około 23:00. Plecak zapakowany „na czuja” i okazuje się, że za dużo tego, bo misjonarz ma całą szafę do zabrania i trzeba będzie mu część rzeczy przewieźć we własnym bagażu. Ok. Jakoś dam radę. W Boliwii są przecież pralki. Zapakowani po uszy poszliśmy spać o 2:00 (środę). O 5:00 wsiedliśmy w samochód i ruszamy do Berlina. Lot z Berlina do Frankfurtu trwał 45 min. Potem przesiadka i lecimy do Bogoty 12 h. Szczęśliwie udało się   trochę przespać i nadrobić ostatnią zarwaną noc w Pile. W Bogocie wsadzili nas do kolejnego samolotu, którym po 3:50 h mieliśmy dolecieć do La Paz. Niestety samolot jakoś nie miał zamiaru ruszyć, a my sobie zaczęliśmy wmawiać, że pewnie nasze bagaże muszą przepakować, więc jest opóźnienie. Po godzinie stewardesa z uśmiechem poinformowała nas, że jest awaria nawigacji w samolocie i właśnie ją naprawiają. Trzeba czekać. Po ponad 2 h stwierdzono, że nie da się samolotu naprawić, więc rano podstawią kolejny. Noc musimy spędz...