Posty

Wyświetlam posty z etykietą Bali

Ubud - dzien drugi

Obraz
Zakupy, zwiedzanie i zakupy... Tak minął nam kolejny dzień. Co do zakupów to jak to u kobiet - z sukcesami ;-) A co do zwiedzania to mam kilka zdjęć. O zakupach film nakręcili już inni więc udostępniam :-)

Ubud - Puri Saren i tradycyjny taniec

Obraz
Ubud jest bardzo wychwalanym miasteczkiem, które każdy podróżujący na Bali powinien zwiedzić. Ruszyłyśmy więc w miasto i szybko okazało się, że chyba jakoś tak trochę je przereklamowali. Fakt, jest tam dość spory bazar, w którym można się zaopatrzyć w pamiątki, a podczas poszukiwań udało się nam znaleźć kilka ciekawych sklepów z oryginalnymi rękodziełami, jednak to by było na tyle... Jedną z atrakcji, którą chciałam na Bali zobaczyć to narodowe tańce. Zawsze staram się poznać kulturę odwiedzanego kraju także z tej strony. Sama kilka lat tańczyłam w zespole tańce ludowe i zwyczajnie ciekawi mnie jak wygląda to u innych.  Przedstawienie, które nas skusiło najbardziej (w Ubud takie pokazy odbywają się w różnych miejscach) odbył się w Pałacu Królewskim. Całe wydarzenie rozpoczęło się wieczorową porą. Klimat była cudowny, gdzieś w oddali strzelały pioruny, miasteczko okrążała burza. Niestety słabe oświetlenie artystów i ruch sprawiły, że nie miałam możliwoś...

Gili air - zostajemy dzień dłużej

Obraz
Jest pięknie ... Zostajemy jedną noc dłużej. Poprzedniego wieczora pora deszczowa dała się przez chwilę odczuć. Kiedy szukałyśmy knajpki na obiad zlał nasz deszcz, podobnie było przy kolacji. W nocy rozpętała się burza. Całe szczęście nasz hostel jest w samym centrum wyspy i było słychać szalejących fal. Rano jednak okazało się, że zniszczenia są całkiem spore, a fale wdarły się dość głęboko w ląd zmywając z plaż restauracyjne wiaty, huśtawki i bary. Dzień spędziłyśmy na plaży, a wieczorem ruszyłyśmy kupić bilet na szybką łódź, która miała nas przetransportować na Bali. Okazało się, że jutro nie popłynie nic. Pojutrze i popojutrze także. Pogoda pozwala przepłynąć jedynie dużej łodzi państwowej. Podróż trwa ok 6 h, ale alternatywą jest jedynie samolot z Lomboku. Woda wydawała się spokojna, ale nie było wyjścia. Bilet na wielką, wolną łajbę kupiony. Jutro płyniemy na Bali i busem prosto z portu przemieścimy się do Ubud.

Gili Air

Obraz
Podoba nam sie na Gili więc zostajemy dzien dłużej. O!

Lovina -> Amed -> Gili Air

Obraz
Wczoraj o godzinie 9:00 rano opuściłyśmy nasz hotel w Lovinie, "Lovina Loca" ->> LINK.   Serdecznie polecam to miejsce. Super warunki za rozsądne pieniądze. Gdy dojechałyśmy do Amed  (zamówione w hotelu taxi 150.000 rupii za osobę) okazało się że odpłynęły już wszystkie łodzie na Gili. Postanowiłyśmy więc zostać na noc w miejscowości, która przypominała mi Agonde, moje ulubione miejsce na Goa.  Amed to wioska z hotelikami i knajpkami, która ciągnie się wzdłuż morza. Pełno tu firm proponujących naukę nurkowania i wyprawy nurkowe. Sympatycznie i cicho. Nie wiem jak jest poza sezonem ale teraz było naprawdę przyjemnie. Plaże w Amed mają ciemny kolor, a to dlatego, że są wulkaniczne. Pierwszy raz udało się wykąpać na Bali, woda była wspaniała :-) Amed Dziś rano ruszyłyśmy szybką łodzią na Gili Air. Jak się okazało z Amed nie wypływką państwowe łodzie. Można tu kupić natomiast bilety na prywatne szybkie łodzie, które w ok 1h dopływa...

Sekumpul Wodospad

Obraz
Dziś wybrałyśmy się na wycieczka w stronę wodospadu Sekumpul. Miałyśmy jechać tanią taksówką ale okazało się, że nie da się jej zamówić (130.000 w jedną stronę). W najbliższym biurze zamówiłyśmy normalną taxi i zapłaciłyśmy 400.000 rupii za całość. Kierowca oczywiści poczekał na nas na miejscu. Odległość od Loviny do wodospadu to ok 24 km. Ruszając w trasę trzeba być ostrożnym, bo na wstępie namawiają do wykupienia wycieczki z przewodnikiem. Troch to wygląda jak budka z biletem wstępu ale nie dajcie się nabrać. Przewodnik nie jest do niczego potrzebny, a wszelkie argumenty przemawiające za jego "wykupieniem" są zwykłam naciąganiem. Dopiero dalej płaci się za bilet wstępu (20.000 rupii) i można schodzić w stronę wodospadu. 100 metrów dalej są kolejne 3 wodospady. Wjazd 15.000 rupii. Warto się tam wybrać. Dobrze zabrać też ze sobą ubranie na przebranie lub kostium kąpielowy i w nim podchodzić bliżej do wodospadów. Ich wysokość jest ta...

Lovina

Obraz
Dziś pospałyśmy...  Śniadanie pierwsza klasa. Podawane od 7:00 do oporu - czyli idealne dla nas ;-) Pogoda była dość dobra. Trochę chmur ale bez deszczu. Zrobiłyśmy sobie spacer brzegiem morza i małe zakupy.   Plaże są kompletnie puste. Widać, że jesteśmy poza sezonem. Nam to nie przeszkadza. Sądzę, że w szczycie pory suchej miasteczko zamienia się w wielką imprezę niestety. Wieczorem kolacja i... ... wreszcie miała smak!!! Pycha. Zjadłam sate ayam (chicken sate), czyli szaszłyki z kurczaka w sosie orzechowym. Leniwy dzień pełen przyjemności jednym słowem.