Posty

Kuching

Obraz
Dotarliśmy na Borneo... Po dwóch zarwanych nocach postanowiliśmy pochodzić po mieście, zwidzić muzea i generalnie się nie przemęczać. O mieście słów kilka: 150 lat temu Kuching znany był jako Sarawak. Potem dodano słowo "Proper" aby odróżnić go od stanu Sarawak. Dopiero w 1872 roku miastu nadano obowiązującą do dziś nazwę Kuching. Nazwa wzięła się od Rzeki Kuching (Sungai Kuching), która płyneła między dzisiejsza świątynią Tua Pek Kong i Muzeum Historii Chin. Strumień wypływał ze wzgórza zwanego kocim okiem (Bukit Mata Kuching), gdzie dawniej było mnóstwo lokalnych owoców zwanych Green Longan (Dimocarpus Longan), dawniej znanym jako Oko Kota (Mata Kuching). Tak więc "Kuching" znaczy Kot... ... i  miasto przypomina nam o tym na każdym kroku... :-) Znajduje się również tu "The Cat Muzeum" ("Muzeum Kotów"), które gromadzi wszystkie pamiątki po kotach (w tym domowych). Zamieszkaliśmy na 4 noce w hostelu B...

Singapur by night :-)

Obraz

Singapur

Obraz
Dolecieliśmy... Singapur przywitał nas deszczem :/ nie jest jednak tak źle. Jest wysoka temperatura więc deszczyk troche nas ochładza. Na lotnisku czekał na nas Piotrek a w hostelu spotkaliśmy się z Tomkiem i Jarkiem. Wiele nie udało nam się dziś zobaczyć. Zmęczenie i zmiana czasu robią swoje ale na słynną Orchard Road doszliśmy. Znana ulica handlowa nam się podobała ale o zachwycie jednak nie ma mowy. To ponoć 25 najdroższa ulica na świecie :-o To na dziś tyle. U mnie jest 01:20 i czas spać. Rano lecimy do Kuchingu. Dopiero z Borneo napisze trochę więcej.  Na dobry początek fota ze wspólnego pierwszego posiłku azjatyckiego :-)

O Borneo

"Wyspa Borneo, położona między Morzami Południowochińskim i Jawajskim, podzielona równikiem, była plądrowana przez wieki. Chińscy handlarze przybywali tu po rogi nosorożców, aromatyczne drewno agar i ptasie gniazda na zupę. Później dołączyli do nich muzułmańscy i portugalscy handlarze pieprzem i złotem. Brytyjczycy i Holendrzy kontrolowali wyspę w XIX i na początku XX w., kiedy drwale zaczynali trzebić tropikalny las, pozyskując twarde drewno. Obecny podział polityczny Borneo – 75 proc. należy do Indonezji, reszta do Malezji i maleńkiego Brunei – odzwierciedla brytyjsko-holenderskie sojusze z czasów kolonialnych. W ostatnich kilku dekadach spółki z Europy, USA i Australii prowadziły odwierty w poszukiwaniu złóż ropy, gazu i węgla. Od Amsterdamu po Melbourne, od Singapuru po Houston, wszędzie znaleźć można rezydencje zbudowane dzięki bogactwu pochodzącemu z Borneo. Rezydencje takie stoją też w Dżakarcie i Kuala Lumpur, bo największymi łupież...

Wielkanoc na Teneryfie II

Obraz
Do naszej wyprawy na Borneo jeszcze 19 dni. Zanim jednak zamieszcze fotki z Malezji, mały powrót do przeszłości. Jeśli zastanawiacie się gdzie spędzić nadchodzącą Wielkanoc, zapraszam na Teneryfe. Wielkanoc (Semanta Santa) to święto religijne, które obchodzone jest bardzo uroczyście na Teneryfie. Podczas Wielkigo Tygodnia w prawie każdej miejscowoś​ci odbywają sie procesje.   Wielki Piatek w Puerto de la Cruz.  W Wielkopiąt​kowych procesjach uchwalając​ych mękę Chrystusa bierze udzial niemal całe miasto. Każdą procesję otwierają pątnicy, po nich pojawiają się "Paso", platformy-​ołtarze, przedstawi​ające sceny męczeństwa Chrystusa. Odpowiedzi​alność za organizacj​ę procesji wielkanocn​ych przypada zgodnie z tradycją bractwom religijnym​. Pokutnicy suną miarowo w długich sutannach, spiczastyc​h kapeluszac​h i spętanych stopach. Z Puerto de la Cruz jest 5 km do miasta La Oratawa....

ekipa zmontowana

Obraz
W skład wchodzą: Agnieszka Iza Monika Ismael Tomek Piotrek Jarek Jacek i ja :-) Serdecznie witamy wszystkich na pokładzie! Trasa ustalona. Startujemy w Singapurze. Na miejscu chlebem i solą przywita nas Tomek, który szczęśliwie ma trochę więcej urlopu niż my. Następnie lecimy wszyscy do Kuchingu. Tam spędzimy 4 dni, zaaklimatyzujemy się i zwiedzimy okolice. Na kolejnym etapie nasze drogi się rozchodzą (ale tylko na chwilę). Część z nas poleci do Mulu i wejdzie na Pinnacles. W tym czasie reszta ekipy zwiedzi Brunei. Spotykamy się w Mulu i eksplorujemy jaskinie. Z Mulu lecimy do Kota Kinabalu by za chwile wsiąść w bus do Kinabatangan. Potem wracamy na mały odpoczynek do Kota Kinabalu. W ostatnich dniach naszej wyprawy pożegnamy Tomka, który zostaje w Azji i ruszymy do Kuala Lumpur. W drodze do Singapuru zwiedzimy Melake. Na zwiedzaniu Singapuru zakończy się nasza przygoda.
W ostatnich dniach Lufthansa zrobiła promocję na połączenia Warszawa-Singapur-Warszawa. Ceny na loty marcowe to ok 2400 zł. Cztery osoby kupiły bilety :-) Dwie czekaja do stycznia. Mamy jeszcze 2 wolne miejsca :-) Najszczersze życzenia. Pięknych i radosnych nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia, Świąt spędzonych w rodzinnej atmosferze, Abyście znaleźli dużo kolorowych prezentów pod zieloną choinką.