Posty

Stepancminda

Obraz
Miasteczko znajduje się na szlaku Gruzińskiej Drogi Wojennej, która rozpoczyna się w Tbilisi i kończ we Władykaukazie na terenie Osetii  Północnej. Nazwa Stepancminda (Święty Szczepan) pochodzi od mnicha, który zbudował przy transkaukaskim szlaku erem (klasztor pustelniczy). Piękne położenie miasta u stóp góry Kazbek sprawia, że jest to jedno z miejsc najczęściej odwiedzanych przez turystów. Wpis o mojej pierwszej podróży w te okolice znajdziecie na moim blogu: ------> DROGA WOJENNA Najważniejsze miejsce w Stepancminda to plac Aleksandra Kazbegiego, pisarza, który po skończeniu studiów w Tbilisi, Petersburgu i Moskwie postanowił wieść życie pasterza w Stepancminda właśnie. Napisał słynną nowelę "Ojcobójca" opowiadającą o kaukaskim rozbójniku Kobie, który chronił biedaków przed wyzyskiem bogaczy. Miejscowość od 1925 roku nazywana była "Kazbegi". Za czasów rosyjskich upamiętniono w ten sposób urzędnika (pradziadka Aleksandra Kazbegiego), kt...

W drodze na Kazbek - dzień pierwszy

Obraz
Jest decyzja- jest bilet na samolot do Kutaisi. Przyleciałam i ruszyłam prosto do Batumi gdzie miałam spędzić noc z grupą znajomych. Z jednym z nich następnego dnia ruszyliśmy w stronę miejscowości Stepancminda (dawniej Kazbegi). Stepancminda położone jest na wysokości 1750 m n.p.m i leży u stóp góry Kazbek. A jak tam dotarliśmy? Żółtą maszyną ;-)

Kazbek - მყინვარწვერი

Obraz
Kazbek leży w Gruzji w Paśmie Bocznym Wielkiego Kaukazu (5033 m n.p.m.), podobnie jak Elbrus (5642 m n.p.m.). Ta piękna góra jest uśpionym wulkanem, a ostatnia erupcja miała miejsce ok 6 tyś. lat temu. Pod Kazbekiem byłam 4 razy. Za każdym razem przez głowę przechodziła mi myśl, że może by tak spróbować... Z drugiej strony co roku z Gruzji dochodziły informacje o kolejnych zaginionych podczas wspinaczki rodakach. Popularność góry roście proporcjonalnie do jej lekceważenia. Koleżanka poleciła nam przewodnika, który zna Kaukaz jak własną kieszeń i decyzja zapadła. Wcześniej najwyżej weszłam na 3000 m n.p.m. pod Kazbekiem właśnie i na taką  samą wysokość na wulkan na Kamczatce.  Marne doświadczenie. Ale miałam trochę czasu żeby przygotować się fizycznie.

GÓRY...

Obraz
...są na każdym kontynencie. Niższe i wyższe. Im wyżej tym zimniej, za to widoki piękniejsze. W zimie da się zjechać z nich na nartach. Taka właśnie do niedawna była o górach moja wiedza. Zimno, wysoko i wielki wysiłek. Cel? Nieznany :D Niezrozumiały ;-) Muszę jednak przyznać, że widok gór zawsze budził we mnie szacunek i podziw. Bedąc pod Araratem czy Kazbekiem myślałam - kiedyś tam wejdę. Jak można porwać się na Kazbek mając zero doświadczenia? można. Ale wszystko trzeba zrobić z głową.  Kazbek to nie Bieszczady, które zdążyłam poznać. Kazbek to trudna technicznie góra pełna niespodzianek. Znajduje się w Gruzji, a jej wysokość to 5045 m n.p.m.

reaktywacja...

... kolejna próba powrotu do pisania bloga. Prawdę mówiąc ostatnio nie miałam zbyt dużo czasu. Zawirowania zawodowe i nauka spowodowały, że ograniczyłam moje wyjazdy do tygodniowych urlopów i lądowałam na odpoczynek zazwyczaj w Gruzji i Armenii. Do tych wyjazdów będę chciała wróci i opowiedzieć wam o nich. A dlaczego? Powstała wspaniała inicjatywa WYJAZDÓW CHARYTATYWNYCH, o których wspomniałam w ostatnim poście z kwietnia. Pomaganie przez podróżowanie z Fundacją "SERCE DLA KAUKAZU". Ale o tym później :-) A dlaczego wracam? Podrożę to moja  ogromna pasja. Kocham Kaukaz i zawsze wracam tam z wielką radością jednak ... tęsknie za nowymi miejscami. Wiec powstał plan :-)

Kaukaz w moim sercu

Obraz
Dużo zmian nastąpiło w ostatnich 3 latach mojego życia. Wyjechałam na 6 miesięcy do Gruzji. Tam pracowałam na rzecz najbardziej potrzebujących. Po powrocie firma, w której pracowałam zamknęła się i zamiast szukać kolejnego pracodawcy postanowiłam poświęcić czas dalszej pomocy w Gruzji. Spełniłam także dwa ogromna marzenia podróżnicze: -  najdalsza podróż (Kamczatka)  -  najdłuższa podróż (Tajlandia, Laos i Kambodża). Relacje można czytać na blogu.   Jednak czas beztroski musiał się skończyć. Rachunki trzeba płacić i szara rzeczywistość kazała wrócić na stare tory.   Nie zmieniły się jednak moje wielkie miłości. Najwspanialsze jest to, że pasję podróży mogłam połączyć z pomocą potrzebującym.   Dziś pracuję zawodowo, a po pracy jestem wolontariuszem Fundacji "Serce dla Kaukazu". Mój wolny czas poświęcam dzieciom, biednym rodzinom i starszym, chorym mieszkańcom Kaukazu.     Postanowiłam na blogu opowiedzieć Wa...

Podsumowanie wyprawy do Azji cz. II - LAOS

Obraz