Dzis rano dotarlysmy do Sajgonu czyli do Ho Chi Minh City. To ogromne glosne miasto bedzie nasza baza wypadowa do Kambodzy, Delty Mekongu i do tuneli w Cu Chi. W zwiazku z tym, ze nie zostalo nam juz duzo czasu, jutro z rana wsiadamy w bus do Siem Reap (Kambodza) aby zrealizowac kolejne pozdroznicze marzenie - Angkor Wat. Sajgon okazal sie natomiast duzo przyjemniejszy niz Nha Trang. Ucieczka byla bardzo dobra decyzja. Tutaj mieszkamy na ulicy tz tanich hoteli dla plecakowiczow. Kolorowe i ruchliwe miejsce w ktorym mozna spotkac ludzi z calego swiata. Wiecej zdjec z HCMC zamieszcze po powrocie z Kambodzy. Dzis zalatwialysmy glownie bilety na kolejne przejazdy i odpoczywalysmy w ulicznych knajpkach. W drodze powrotnej z Angkoru planujemy zatrzymac sie na jedna noc w Phnom Penh - stolicy.
Posty
Hoi An - Nha Trang - Sajgon
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Dotarlysmy do Nha Trang. Co za koszmarne miejsce!!!!!! Ulokowalysmy sie w pokoju za cale 4$ / os (cena dala do myslenia) i mialysmy jutro jechac dalej ale... Uciekamy juz dzis! :-) (dlatego hotele sa tanie, wszyscy zwiewaja z tego miasta :-) Jedyne zdjecie z Nha Trang, pusta plaza... Wiecej napisze juz z Sajgonu. To kolejne 12h podrozy busem ale za to sypialnym busem z prusakami! Rozkosz! Bus sypialny :-)
Hoi An
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Dzis w poludnie dotarlysmy do Hoi An. To male sympatyczne miasteczko z niska zabudowa. Miasto krawcow. Mozna zamowic tu sobie garniak, kiecke czy kapote, a male wietnamskie raczki uszyja wszytko w mgnieniu oka po atrakcyjnych cenach . Pogoda jest ciut lepsza, ja za to choruje ... Niestety zmienily nam sie plany. Jutro mialysmy ruszyc pociagiem do Sajgonu ale zabraklo miejsc w tz soft sliperach (ciut lepsze warunki:-). Podroz trwa 20 h wiec ma dla nas duze znaczenie jakim wagonem jedziemy. Postanowilysmy wiec autobusem przejechac do Nha Trang (w polowie drogi do Sajgonu), a potem pomyslimy co dalej. kilka fot z Hoi An
Hue
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Hue jest dawną (XVI-XX wiek) stolicą Wietnamu, przyjemnym miasteczkiem położonym nad Perfumową rzeką. Jego największą atrakcją jest Cesarska Cytadela, dawna siedziba władców Hue, duży kompleks budynków z pałacem cesarskim, zakazanym miastem, murami, bramami, świątyniami, sklepami, muzami i galeriami. Równie interesujące są położone tuż pod miastem grobowce cesarzy (koniec XIX wieku), które są doskonałym przykładem wietnamskiej architektury buddyjskiej. Najwygodniej się do nich dostać na motorze/rowerze, albo spływając rzeką wynajętą łodzią. My postanowilysmy zwiedzic miasto z przewodnikami na motorbajkach :-)
Ha Long - dzien drugi
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Drugiego dnia po obiedzie wrocilymy do Hanoi. Autokar ktorym przyjechalysmy do miasta zostawil nas w centrum. Dalej mialysmy jechac oplacona przez biuro turystyczne taksowka. Jak sie okazalo nie byla oplacona :-o Pod dworcem kierowca zazadal pieniedzy. Rozpetala sie mala awantura. Zaczeli zbierac sie przechodnie i przyznam, ze uleglysmy. Dalysmy kase dla swietego spokoju ale usmiech na twarzy kierowcy kiedy wyciagam portfel mowil o tym, ze orznal nas w nabardziej perfidny sposob. Trudno. Wsiadlysmy w nocny pociag (ok 14h, 570 000 d. ) i dzis jestesmy w Hue.