Posty

Mysore

Obraz
Do Mysore dojechaliśmy z małym opóźnieniem - Indie :-) W kafejce Khushi czekała już na nas  znajoma Agata. Gokulam, dzielnica w której się spotkaliśmy słynie ze szkół jogowych. To właśnie tu Agata, instruktorka jogi, szlifuje swój warsztat pod okiem mistrzów ASHTANGI . Dzięki jej poleceniu udało nam się zamieszkać na dwie noce w domu z rodziną indyjską. Nasza gospodyni ulokowała nas w przybudówce, gdzie mieliśmy własną małą kuchnie i łazienkę :-) najlepsze jak do tej pory warunki :-) Po południu wspólnie we trójke pojechaliśmy zwiedzić Muzeum Kolejnictwa Indyjskiego i lokalny słynny bazar. Agata :-) Lokomotywy, wagony, i drezyny kolorowe jak sari :-) Na bazarze też paleta barw :-) Święte krowy w modnych kolorach :-)

Hampi dzień drugi

Obraz
eh podróże... właśnie siedze w nocnym pociągu z Hampi do Mysore. Pociąg sypialny w wersji indyjskiej jest podobny do ukraińskich kuszetek, otwarty.  W polskim przedziale mamy cztery siedzenia vis a vis cztery siedzenia. Od korytarza wszystko odgrodzone jest drzwiami.Tu zamiast czterech siedzeń sa trzy łóżka naprzeciw siebie. Oczywiscie nie ma drzwi więc jest to jeden wielki otwarty wagon. Jacek już śpi, dokładnie pode mną :-) Na mojej wysokości młoda hinduska, poniżej jej rodzice. Warunki wielu określiło by jako spartańskie. Kolejne naście godzin w podróży. Przeciez to nie urlop! to nie odpoczynek! a jednak... Czuje radość! strzelec w drodze! Kto nie podróżował z plecakiem nie zrozumie. Tu trzeba pewnego dystansu i tolerancji na niewygody, ale jeśli ze zrozumieniem, akceptacją a nawet radością przyjmie to co los daje, świat odwzajemni się i poczujesz szczęście! Jak można uwielbiać niewygodę, często bród i twardą pryczę zamiast łóżka? Można. Bonus jaki dost...

Hampi

Obraz
Dojechaliśmy do Hampi. Miasteczko jest urokliwe i maleńskie, pełne rodzinnych hostelików i restauracji na dachach budynków. Można spkojnie obejść je w 30 min dookoła. Leży na rzeką Tungabhadra. Po jej drugiej stronie jest inna wioska, nazywana potocznie wyspą. Największą atrakcją tego miejsca są jednak pozostałości po mieście, krainie bogów małp, zwanej dawniej Vijayanagar. W 1336 r. ksiąze Harihararaya wybrał Hampi jako miejsce nowej stolicy, która przez kolejne wieki rosła aż stała się jednym z największych imperiów w histori Indii. W czasach rozkwitu miasta, w XVI w mieszkało tu nawet 500.000 ludzi. Tłoczne bazary, handel międzynarodowy, szlachetne kamienie. 1565 r. zakończyło się jednak wszytko kiedy decyzją konfederacji sułtanów Deccanu miasto zrównano z ziemią. Ruiny miasta i świątyń do dziś są świadectwem dawnej świetności miasta. Pierszego dnia pochodziliśmy po miasteczku a wieczorem pojechaliśmy zoboczyć zachód słońca nad ruinami. Zwiedzanie zostawiliśmy na d...

z Bombaju do Hampi

Obraz
Czas uciekać z Bombaju. Kolejny cel to Hampi, ok 15h jazdy busem. Można z przesiadkami wybrać się tak: My wybraliśmy jednak nocny bus sypialny :-)

Bollywood - zagraliśmy :-)

Obraz
Rozpoczęła się nasza wielka kariera aktorska w Bollywood. Zagraliśmy w filmie pod tytułem Happy New Year, którego premiera odbędzie się październiku. U naszego boku zagrali Deepika Padukone i Shah Rukh Khan :-) Oczywiście za naszą pracę dostaliśmy gaże adekwatną do naszej wysokiej pozycji w indyjskim przemyśle filmowym. Jak na gwiazdy przystało mieliśmy własnego charakteryzatora, garderobiane, a kucharz przygotował dla nas śniadanie, lunch i kolacje... Praca jest męcząca więc trzeba uzupełniać kalorie :-) Sceneria była mocno "wypasiona" gdyż odgrywaliśmy zabawę sylwestrową, która odbywała się w Dubaju. Sprowadzeni zostali nawet rdzenni mieszkańcy Arabii Sałdyjskiej. LUKSUS pełną gębą :-) A tak serio to fajnie było zabawić sie na planie filmu jako statysta. Za 11h pracy dostaliśmy ok 25 zł. Tak naprawde nawet za darmo warto było tam pojechać. Kręcony film wymagał obecności obcokrajowców więc była to dla nas świetna okazja. Przy okazji mogliśmy na ...

Bombaj II

Obraz
Dziś zwiedzanie miasta i relaks. Zupełnie tu inaczej niż w Delhi. Spokojniej i ludzie milsi. Kupując bilety na metro (czytaj kolejkę), poznaliśmy faceta, który pracuje w Dubaju ale pochodzi z Kerali. Opowiadał o życiu w Emiratach, pracy i o tym że jego szef wysyła go do Indii aby kupował olejki zapachowe, pożądane w krajach arabskich i bardzo drogie. Tu kosztują dużo mniej (za 20 ml ok 100$). Ile musi kosztować to Emiratach jeśli opłaca się zapłacić za podróż? akurat jechał odebrać zamówienie, więc zabraliśmy się z nim aby powąchać "luksusowe perfumy". Jak dla mnie śmierdzące, ale co kraj to obyczaj :-) Zwiedziliśmy miasto, m. in. Gateway of India i większą atrakcją niż sama budowla byliśmy my. Lokalsi nie dawali nam spokoju i robili sobie z nami foty. Fajne to przez 5 min, 10. Kiedy kolejni ludzie podchodzili i podchodzili... zaczynało męczyć :/ Jacek miał jednak nieco inne odczucia  :-) :-)  Po sesji zdjęciowej dopadł nas jakiś pan i pobło...

Bombaj

Obraz
ufff dojechaliśmy... ...droga była koszmarna i niestety odbiło się to na moim zdrowiu. 24h w podróży w tym noc na lotnisku. Niestety, antybiotyk zabrany awaryjnie został połknięty juz pierwszej nocy w Bombaju. Oby teraz było juz tytlko lepiej :-)   Pierwsza noc w hostelu za nami. Plan jakiś jest ale możliwe ze ulegnie zmianie. Wszystko zależy od tego czy będą bilety na jutrzejszy nocny pociąg. Pojawiła się też niesamowita okazja zagrania jako statysta w Bollywoodzkim filmie. Jeśli się uda pojedziemy jutro do Bollywood! Najgorsze, że wyglądam koszmarnie! uroki życia alergika ;-) Jak po wypadku z sinymi oczami, pocharatanymi rękami itd... nadaję się do roli czarownicy najwyżej!  może jednak uda się pojechać i zrobić kilka fot Jackowi. Chętnie zobaczę jak przebiera się w kolorowe ciuchy i robi z siebie ... wariata... podskakując do radosnej muzyki! :-)     A tak sobie mieszkamy :-) Jest klimatyzacja i działa :-)