Posty

Dawid Garedża

Obraz
O Dawid Garedża pisałam już w kwietniu --->   POST Z KWIETNIA Pogoda wówczas nie dopisała i nie mogliśmy wejść na szczyt góry gdzie znajduje się druga część obiektu. W ostatni weekend udało pojechać się raz jeszcze :-) pogoda tym razem trochę lepsza... :-) Monastyr usytuowany jest przy granicy z Azerbejdżanem i jego kawałek znajduje się na ziemi sąsiada. Gruzja chce zamienić z Azerbejdżanem sporny teren na inny, ale druga strona nie zgadza się na to... Tym sposobem mogę śmiało powiedzieć, że byłam w Azerbejdżanie :-) Fotki autorstwa x KK :-) dziękuje :-)

Tbilisi - თბილისი

Obraz
Nocny spacer :-)

Rezerwat przyrody Lagodechi

Obraz
Wizyta mojej koleżanki Agi w Gruzji zainspirowała mnie do napisania posta :-) wspólnie udało się dojechać do pięknego Rezerwatu Lagodechi. Celem naszej wędrówki jednym ze szlaków był wodospad Gurgeniani, którego wysokość sięga 40 metrów. Niesamowite widoki, piękna przyroda i brak turystów!!! rewelacja! Rezerwat zajmuję powierzchnię 22 266 ha. Znajduje się na wysokości od 400 m n.p.m do 3 500 m n.p.m.   Otoczony jest przez ziemie azerbejdżańskie i rosyjskie. Rezerwat założony został w roku 1911, a inicjatorem jego powstania był polski botanik Ludwik Młokosiewicz. Nieskażona cywilizacją natura i dziewicze lasy na peryferiach Gruzji... Polecam!

Po małej przerwie...

Obraz
...wracam :-) Mój pobyt w Gruzji zmienił nieco moje plany na najbliższe miesiące...  Tak to bywa, życie potrafi zaskoczyć nas w najmniej spodziewanym momencie i wskazać nową, zupełnie inną drogę, którą możemy podążyć, zmieniając jednocześnie wszystko. Kwestia tylko czy wskoczymy w ten nowy nurt i damy się ponieść. Jedni powiedzą, że to szaleństwo inni, że odwaga, czasem usłyszysz, że to ucieczka. Ja zapisałam na kartce wszystkie za i przeciw... Największy argument aby pozostać na znanych torach  to bliscy i przyjaciele. Oni są naszym domem, a ten trudno opuścić. Jednak decyzja podjęta, bilet kupiony... Dziś piszę tego posta z Gruzji :-) Przyjechałam tu na dłużej :-)  Witaj przygodo...  Chcę poznać ten kraj lepiej i przekazać na blogu możliwie dużo informacji i ciekawostek. ZAPRASZAM DO GRUZJI !!!

Wardzia ...

Obraz
... skalne miasto. Najwspanialsze ze wspaniałych. System wykutych w skale komnat i korytarzy na wysokości 1300 m n.p.m.. Miasto zaczęło powstawać w czasie panowania króla Jerzego III (1156-1184). Przed trzęsieniem ziemi w XIII w. cały zespół miejski był szczelnie ukryty wewnątrz masywu Wyżyny Eruszeckiej, a do środka prowadziły zamaskowane tunele, których wyloty znajdowały się w pobliżu rzeki. "Miasto róż" bo wardi znaczy po gruzińsku róża. Legenda głosi jednak, że nazwa nadana została przez Tamar, królową. Kiedy była mała, bawiła się w chowanego z wujem w budowanym właśnie mieście. Kiedy nie mógł jej znaleźć zawołała: "Ak war, dzia!" co znaczy: Jestem tutaj wujku :-) Miasto ma trzynaście pięter i ok sześćset komnat. Były tam spiżarnie, łaźnie, jadalnie z kuchniami, a nawet wodociąg! W pomieszczeniach mieszkalnych są miejsca przeznaczone na łóżka i półki. Były tam także kościoły, skarbiec i komnaty do przechowywania...

Gruzińskie tańce ludowe

Obraz
W związku z tym, że taniec ludowy jest jedną z moich pasji, postanowiłam pokazać jak wygląda to w Gruzji.. Są genialni!!! Warto zobaczyć! https://www.youtube.com/watch?v=apnNtpo81_g&feature=youtu.be

Borjomi

Obraz
Pan Bóg postanowił rozdzielić Ziemię narodom. Dla siebie zachował najpiękniejszy kawałek, tam gdzie góry spotykają się z niebem. Narody ustawiły się w długiej kolejce. Gruzini widząc przepychających się ludzi  rozsiedli się wygodnie i zaczęli  biesiadować. Bawili się, pili i jedli.  Kiedy cała Ziemia była już podzielona, Bóg zorientował się że Gruzini nic nie dostali. Nadal siedzieli i biesiadowali. Postanowił oddać im przeznaczony dla siebie kawał najpiękniejszego lądu. Przez 3 tygodnie przeżyłyśmy 4 pory roku. Gruzja jest piękna i ma wszystko. Nasz kraj także. Ale to tu góry wpadają prosto do morza. Leżycie na plaży i widzicie ośnieżone szczyty. Dotarłyśmy do Borjomi. Będzie to nasza baza wypadowa do Wardzi, skalnego miasta. Samo miasteczko o tej porze roku jest senne. W hostelu w Tbilisi powiedziano nam, że to miejsce na urlop dla babć z wnuczkami i faktycznie tak jest. Jest to miasto uzdrowiskowe i można spróbować tu wody z lokalnego źródła. ...