Posty

z Siem Reap do Phnom Penh - 4 grudnia

Obraz
Z rana Michał ruszył busem do Bangkoku. Za dwa dni wylatuję do Polski. My z Agnieszką mamy o 23:00 autobus sypialny do Phnom Penh. Będziemy na miejscu ok 06:00. Dziś nic specjalnego nie robimy. Trochę spacerów po marketach i mieście. Same miasto poza imprezami i możliwością zakupów nie oferuje nic więcej. INFORMACYJNIE. Ceny za hostele sa tu dość wysokie w samym centrum. Dormy od 5$. My znalazłyśmy bardzo fajny hotelik (Yellow Hostel) z małym basenem za 10$ pokój 2 os. Jakieś 15-20 min spacerkiem od centrum. Jego wielką zaleta jest panująca tu cisza. Kiedy dotarł do nas Michał, zmieniliśmy pokój na trzyosobowy za 12$. Na głowę wyszło zatem ok 16 zł. Jedzenie tez droższe niż w Tajlandii i Laosie. Ale za 3$ można w ulicznych knajpkach coś znaleźć.              Nasz hotelowy basenik z lotu ptaka, prawie ;)             Zdjęcia z miasta.     Nocny bus do Phno...

Angkor Wat - 3 grudnia

Obraz
Dziś moi towarzysze ruszyli do Angkor Wat oglądać wschód słońca i niesamowite świątynie. Ja byłam tam 4 lata temu i było to jedno z moich największych marzeń podróżniczych. Tym razem odpuszczam.  Dziś dzień odsypiania i odpoczynku. Zamieszczam jedynie link do posta z 2011 r. Angkor Wat 2011 rok

Siem Reap, Pływające Wioski na jeziorze Tonle Sap i wielki powrót Michała - 2 grudnia

Obraz
Dziś rano w naszym hostelu zjawił się Michał. Wcześniej był Phnom Penh, a na koniec zwiedzania Kambodży zostawił Siem Reap. Spotkaliśmy się więc nieoczekiwanie raz jeszcze ;) Generalnie trasa która robię, robi wiele osób, ciągle zdarza się mi spotykać poznanych wcześniej ludzi w Pai, Vientian czy Luang Prabang. Drogi z Michałem skrzyżowały się wiec raz jeszcze. W związku z tym, że dotarłam, tu właściwie tylko po to aby zobaczyć wioski na jeziorze, ruszyliśmy w miasto w poszukiwaniu tuk tuka, który nas tam zabierze. Jezioro znajduje się ok 15 km od Siem. Cena na nasza trójkę to 10$. Tu można płacić spokojnie dolarami zamiennie z lokalna walutą.   Jezioro jest największym tego typu zbiornikiem w Laosie, a także na Półwyspie Indochińskim. Doczytałam , że jego brzegi zamieszkiwane są przez ok 3 miliony ludzi, którzy swoje domy budują na łodziach i palach tworząc cale skupiska pływających osad. Osada, która my zobaczyliśmy według nasze...

Z wysp w Laosie do Kambodży - 1 grudnia

Obraz
Ceny za przejazd do granicy z Kambodża z Don Khong okazały się być bardzo duże. Była tez możliwość przepłynięcia do imprezowej wyspy Don Det, która znajduje się znacznie bliżej przejścia granicznego i tam latanie busa do granicy. Naszym celem jest dziś Siem Reap w Kambodży. Byłam tam 4 lata temu ale widziałam tylko Angkor Wat. Teraz myślę o rejsie po jeziorze Tonle Sape Lake i zobaczeniu pływających na nim wiosek. Agnieszka nigdy tu nie była więc dla niej wszystko będzie nowe.   Pierwszy etap podróży to przepłyniecie 4 Tysiecy Wysp łodzią (40 000 kip). Brzmi groźnie ale to zaledwie 1,5 h drogi. Kilka fot. Don Det okazał się być faktycznie kolejna laotańska imprezownią bo kiedy czekałyśmy na łódkę, która zawiezie nas na ląd do miejscowości Ban Nakasang, przyplątał się do nas skacowany jegomość szukający działającego bankomatu. Generalnie chłopak nie bardzo pamiętał z jakiego miejsca wypływają łodzie do miasteczka bo jak tu przybywa był pijany i...

4 Tysiące Wysp na Mekongu - 30 listopada

Obraz
To miejsce, w którym Mekongu rozlewa się tworząca dziesiątki wysepek mniejszych i większych. Większe zamieszkują ludzie i można je zwiedzać. Najbardziej znane są Don Khong (największa z wysp) i Don Det (najbardziej imprezowa). Przy tej drugiej znajdują się tez trzy wodospady i podobno można zobaczyć na własne oczy delfiny rzeczne co przyciąga tłumy ludzi. Ja wybrałam większa i spokojniejsza wyspę. Po przyjeździe okazało się jednak, że znajdują się na niej głównie luksusowe hotele i poza pływaniem w basenie hotelowym właściwie nie ma tam co robić. Świetne miejsce dla emerytów z Francji. Ten dzień można zaliczyć do odpoczynku i laby... :) Senna wioska w dzień.     Wieczorem natrafiłyśmy na festyn, czy coś w tym stylu. Był mecz piłki nożnej, kapela na pace samochodu, która fałszowała jak mało kto i stragany... filmik na FB :)     Najpiękniejsza cześć dnia to wieczor. Można go spędzisz w knajpkach "wiszących" nad Mekongiem.  ...

Champasak - 29 listopada

Obraz
Rano ruszyłam z Aga do miejscowości Champasak. 40 min busem potem łódź na drugą stronę Mekongu. Champasak to miejscowość, która skupia się wokół jednej ulicy wzdłuż Mekongu. Ok 7km od wioski znajduje się najważniejsze archeologiczne miejsce w Laosie. Ruiny dawnego laotańskiego królestwa i świątynia Wat Phi Champasak. Aby się tam dostać wynajęłyśmy z Aga rowery.   Wat Phu to świątynia z VI w. wybudowana przez starożytnych Khmerów ku czci boga Shivy. Mówi się, że jest mniejsza kopia Angkor War, czy tez że budowana była na jej podobieństwo. W muzeum które znajduje się na terenie miasta dowiedziałam się, że Angkor był połączony dawniej z miastem bezpośrednią drogą. Ciekawe miejsce. Bilet wstępu to 50 000 kip i uprawnia do wejścia także do muzeum.   A wieczorem  rowerowy spacer po wiosce i odpoczynek nad Mekongiem.