Posty

Sekumpul Wodospad

Obraz
Dziś wybrałyśmy się na wycieczka w stronę wodospadu Sekumpul. Miałyśmy jechać tanią taksówką ale okazało się, że nie da się jej zamówić (130.000 w jedną stronę). W najbliższym biurze zamówiłyśmy normalną taxi i zapłaciłyśmy 400.000 rupii za całość. Kierowca oczywiści poczekał na nas na miejscu. Odległość od Loviny do wodospadu to ok 24 km. Ruszając w trasę trzeba być ostrożnym, bo na wstępie namawiają do wykupienia wycieczki z przewodnikiem. Troch to wygląda jak budka z biletem wstępu ale nie dajcie się nabrać. Przewodnik nie jest do niczego potrzebny, a wszelkie argumenty przemawiające za jego "wykupieniem" są zwykłam naciąganiem. Dopiero dalej płaci się za bilet wstępu (20.000 rupii) i można schodzić w stronę wodospadu. 100 metrów dalej są kolejne 3 wodospady. Wjazd 15.000 rupii. Warto się tam wybrać. Dobrze zabrać też ze sobą ubranie na przebranie lub kostium kąpielowy i w nim podchodzić bliżej do wodospadów. Ich wysokość jest ta...

Lovina

Obraz
Dziś pospałyśmy...  Śniadanie pierwsza klasa. Podawane od 7:00 do oporu - czyli idealne dla nas ;-) Pogoda była dość dobra. Trochę chmur ale bez deszczu. Zrobiłyśmy sobie spacer brzegiem morza i małe zakupy.   Plaże są kompletnie puste. Widać, że jesteśmy poza sezonem. Nam to nie przeszkadza. Sądzę, że w szczycie pory suchej miasteczko zamienia się w wielką imprezę niestety. Wieczorem kolacja i... ... wreszcie miała smak!!! Pycha. Zjadłam sate ayam (chicken sate), czyli szaszłyki z kurczaka w sosie orzechowym. Leniwy dzień pełen przyjemności jednym słowem.

Z Bedugul do Loviny

Obraz
O 13:00 miałyśmy mieć busa z Bedugul do Loviny (75.000 rupii). Miałyśmy, bo przejechał nieco później. Ale z wielką radością opuściłyśmy "górskie" tereny Bali. Poniżej mapka poglądowa trasy, którą zrobiłyśmy do tej pory. Poglądowa, bo bus jechał nieco innymi trasami ale bardzo ogólnie przedstawia drogę, którą pokonałyśmy. Trasa dość krótka ale kręta. Jak macie chorobę lokomocyjną to radzę się przygotować. Lovina przywitała nas deszczem i wrednym kierowcą rozpadającego się tycibusika. Zobaczył, że idziemy z plecakami i zaczął nagabywać, że zawiezie do hotelu za chip prajs. Pod sam hotel! Ja rozumiem, że jesteśmy poza sezonem i jest mało turystów, a z nich się tutaj głównie ludzie utrzymują, ale poziomu bycia natrętnym przekracza nawet kilkukrotnie Egipt. To zwyczajnie męczy. Ostatecznie facet sam zszedł z pierwotnej ceny wiec wsiadłyśmy do busika. Do tego zaczęło lać  więc nie opierałyśmy się zbyt długo ;-) Miasto w deszczu wielkiego wrażenia na nas ...

Bedugul i Świątynia Ulun Danu Bratan

Obraz
Kolejny dzień w Bedugul.  Nasz hotel jest koszmarny. Po łazience zasuwają karaluchy w rozmiarze XXL, łóżko delikatni mówiąc jest niewygodne. Po 4:00 na ranem obudził nas głos muezzina nawołującego z meczetu. Nie dało się spać. Kiedy już przestał i zaczynałyśmy przysypiać uruchomił się kogut. W rezultacie spałyśmy chyba do 11:00 nadrabiając przerwy nadranne :-) Przepadło nam śniadanie, które niby miałyśmy w cenie ale patrząc na czystość w hotelu nie spieszyło się nam  do zjedzenia tego co przygotują. W desperacji na śniadanie (po 12:00) ruszyłyśmy do knajpy gdzie podawali frytki. Zanim tu przyjechałam naczytałam się jak wspaniałe żarcie tu mają. Obserwowana przeze mnie para prowadząca vloga, podróżująca po Azji, głównie jadła zachwycając się smakami.  Niestety ale albo my trafiamy na takie dno albo żarcie tu jest obrzydliwe. Stawiam na to drugie. Ostatecznie okazało się, że nawet frytki z mrożonych gotowych ziemniaków da się schrzanić. Były podłe. ...

Bedugul i Jutiluwih trasy ryżowe

Obraz
Dziś o 10:00 miałyśmy busa do Bedugul. Bilety kupiłyśmy dzień wcześniej i żeby nie targać się z rana z pleckami do punktu odbioru zamówiłyśmy GRABA (UBERA). Facet dość wolno toczył się przez miasto i mimo, że miałyśmy dojechać o 9:45, stawiłyśmy się na miejscu o 9:58.  Nie dość, że nam podskoczyło ciśnienie, to kierowy udzieliły się nasze nerwy i uznał, że opóźnienie spowodowane jest przez nas bo musiał podjechać pod hotel, a tam ciasno i wyjazd wąską ulicą trwał długo. W ostatnim momencie dorzuciłyśmy pecaki do bagażnika busa i... ...okazał się, że busie nie ma dla nas miejsca :-D Mało tego nasze plecaki odjechały, a my zostałyśmy z zapewnieniami, że dogonimy bagaż i dotrzemy do celu. Ostatecznie dotarłyśmy. Przesiadając się dwa razy w Denpasar i Ubud. W Bedugul zaczepił nas facet zachęcając do zamieszkania w Hotelu. Cena niezmienna 250.000 rupii za noc za nasz trójkę. Starałyśmy się negocjować ale był nieugięty. Kiedy szłyśmy z plecakami w stronę hotelu za 250 tyś z...

Pura Tanah Lot

Obraz
Pierwotnie w Kucie miałyśmy zostać 2 noce ale w związku z tym, że dwa dni przespałyśmy ;-) postanowiłyśmy zostać nieco dłużej. Nasz plan podróży nie jest do końca sprecyzowany. Mam w głowie kilka "żelaznych" punktów, które chce zobaczyć ale kolejność jest dowolna i planujemy podróż spontanicznie.  Dziś zwiedziłyśmy Świątynię Pura Tanah Lot .  Bilet wstępu kosztuje 60.000 rupii (ok 16 zł) od osoby dorosłej. W związku z tym, że nie ma tam transportu publicznego, zamówiłyśmy tanią taksówkę GRAB, odpowiednik naszego UBERA. W dwie strony zapłaciłyśmy 270.000 rupii. (ponad 70 zł). W naszym wydaniu jest to ekwilibrystyka :-) nie mamy lokalnego telefony więc taksówkę zamawiałyśmy w hotelowym pokoju gdzie mamy wi-fi.  Wyglądało to tak, że Iza zamawiała taksę stojąc pod pokojem, Wiola w połowie drogi do ulicy głównej a ja przy ulicy głównej :-) Da się? da się :-) Jak facet podjechał zawołałam Wiolę, a ona Izę. W lokalnym języku Pura Tanah Lot znaczy „ziemi...