Posty

Erywań Երևան

Obraz

KHOR VIRAP Խոր Վիրապ,

Obraz
    Khor Virap (czyli głęboki dół) to ormiański klasztor z VII wieku znajdujący się w pobliżu granicy z Turcją; najbardziej wysunięty w stronę Góry Ararat (narodowego symbolu kraju) punkt Armenii. W historii Armenii Khor Virap odegrał bardzo ważną role, to tutaj św. Grzegorz Oświeciciel (patrona Armenii) był więziony w głębokim lochu 13 lat przez ówczesnego pogańskiego Króla Trdata  III. Według legendy ormiańskiej, król zachorował na okropną chorobę zamieniającą go w dzika.  Święty Grzegorz po wypuszczeniu z lochu, uzdrowił Króla a ten nawrócił się czyniąc Armenię pierwszym państwem, które przyjęło chrześcijaństwo jako religii państwową w 301 r. n.e. W tle ARARAT. Niestety przykryły go chmury...  Wejscie do lochu źródła: http://www.kaukaz.pl/

MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ - ARARAT

Obraz
Marzyłam żeby go zobaczyć. Stanąć najbliżej jak tylko jest to możliwe :-) Udało się... ARARAT jest piękny i wcale mnie nie dziwi, że Ormianie uznali go za świętą górę. Patrząc na niego w głowie zrodził się plan... może by się wspiąć na szczyt góry? Mam kolejny cel :-)
  Póki jestem w Armenii... ...pragnę z tego miejsca pozdrowić dziewczyny "z kuchni" ;-) do zobaczonka!!! Wszystko opowiem dokladnie po powrocie :-)   

VANADZOR DZIEN DRUGI

Obraz
    Z Vanadzoru ruszylismy na calodzienna wycieczke do Alaverdi. W okolicy miasteczka znajduja sie dwa piekne monastyry. Oddalone sa od siebie ok 7 km i ta wlasnie odleglosc postanowilismy przejsc pieszo. Droga wiodla przez wsie. Mielismy okazje poznac sielskie i spokojne zycie Ormian. Chwilami czulam sie jak na Roztoczu, tam czas sie zatrzymal... Nie obylo sie tez bez niespodzianek :-) Pozdrowienia dla POLSKIEGO! :-) Mimo, ze powrot okazal sie skomplikowany (marszrutka, ktora miala nas zabrac do Alaverdi nie przyjechala) warto bylo! Monastyr SANAHIN...    ... i ruszylismy dalej w droge... ...1/5 naszej trasy... ... dotarlismy do HAGHPAT  

POWROT DO PRZESZOSCI

Obraz
  Udalo sie!!! jest dzialajaca kafejka! Zamieszczam kilka zaleglych zdjec. SEVAN i zachod slonca :-)

MIAL BYC KOLEJNY POST ALE...

     NET w Armenii dziala jak u mnie w domu jakies 10 lat temu kiedy laczylam sie przez TPSA... DRAMAT!!! Prawdopodobnie bede z domu publikowala dopiero lub znajde inna kafejke. Dzis dotarlismy do Erewania. Malo tu Internetu a do tego dziadowski!