Posty

Kinabatangan

Obraz
z dziennika podróży: w drodze z Kota Kinabalu do Kinabatangan jedziemy, jedziemy i jedziemy… muza wyje na cały regulator, kierowca jest chyba lekko niezrównoważony. Wyprzedza na zakrętach, a jedziemy przez teren górzysty, śniadanie mam w gardle. Do tego ktoś z lokalsow zjadł DURIANA. Bardzo śmierdząc owoc, przypomina gaz z naszych kuchenek wymieszany ze zgniłym ziemniakiem. Dramat! No i klima rozkręcona do granic możliwości… Mijają kolejne godziny a durian ciągle czuć w powietrzu…. Co za okropny owoc. Gangnam Stajl (czy jak ja się to tam nazywa) huczy od rozkręconych basów. Mam nadzieje, ze widok wraka wynagrodzi mi męki… Najbardziej przykre jest jednak to ze za oknem ciągną się hektary upraw palm olejowca zamiast lasu :/ Dotarliśmy… po o 7 h…. Już chwile po zakwaterowaniu wyprawa łodzią i pierwsze „zdobycze”; są tu makaki, nosacze, dzioborożce i dużo zimorodków. Jesteśmy zadowoleni  Nocny spacer jednak rozczarował nieco. Poza pijawkami nie udało się nic ciekaw...

Kota Kinabalu

Obraz
Przygoda w Mulu zakończyła się. Dziś przelecieliśmy do Kota Kinabalu aby rano ruszyć do Kinabatangan – trzeciego etapu naszej wprawy. Mulu było rewelacyjne. Polecam każdemu kto chce odpocząć od zgiełku miasta, obcować z przyrodą, zobaczyć piękne jaskinie lub trochę się zmęczyć wchodząc na Pinnacles lub na górę o nazwie Mulu. Iza, Tomek i Jacek postanowili zasmakować tz. „adventure caving” – nieco ekstremalnego (jak dla mnie) eksplorowania jaskiń, grotołażenia daleko od utartych szlaków turystycznych. Bakcyl chyba nie do końca został złapany ale w życiu warto próbować wszystkiego. Dziś zrobiliśmy mały spacer po mieście i szykujemy się na jutrzejsza podróż busem (6 h). Iza i Monika pojutrze lecą na Bali, Aga z Ismaelem postanowili resztę urlopu przeleżeć na plaży, a my chcemy wykorzystać ten czas na 100% i zobaczyc mozliwie duzo. Relacja dziewczyn z Brunei i Bali po powrocie :-) Kilka zaległych fot z Mulu. Wodospad w Mulu bats exodus Kota Kinabalu. ...

Mulu - ostatni dzień

Obraz
Kolejny dzien w Mulu. Tym razem spacer do jaskini i blogie lenistwo :-) Nawet w lesie deszczowym mam  czytelnikow :-)   Deer Cave stanowi najdłuższy na świecie podziemny pasaż. Ksztalt jednej ze scian przpomina twarz Linkolna. Langs Cave, najmniejsza i najpieniejsza z jaskin. Nocny spacer - dla mnie nocny koszmar, mimo obecności przewodnika. Było dobrze do momentu aż spotkaliśmy wielkiego, jadowitego węża (jad śmiertelny dla człowieka) i podczas gdy wszyscy podekscytowani strzelali mu fotki ja poczułam duży dyskomfort :-) Oswoiłam się z myślą, ze ganiają przy naszym domku skorpiony i ze musze buty sprawdzać ale cos takiego?    

Mulu - podniebny spacer

Obraz
Po powrocie do siedziby Mulu i wspinaczce relaksowaliśmy się i nadrabialiśmy spalone kalorie. Cześć ekipy wybrała się na nocne „łowy” i podglądactwo wszystkiego co się rusza, ja zostałam i popracowalam nad fotami do bloga. Żeby uświadomić wszystkim, ze jesteśmy w prawdziwym tropikalnym lesie napisze, ze wczoraj Jacek miał bliskie spotkanie z wężem. Ale spokojnie, nic się nie stało, szczęśliwie nie by on jadowity i zarówno Jacek jak i biedny wężyk najedli się jednie strachu. Dzisiejsze przedpołudnie spędziliśmy na spacerze na wysokości koron drzew. Ciekawe doświadczenie. zagadka 1 zagadka 2 Na koniec zagadka. Kim jest pani nr 1 patrzaca mi prosto w oczy i pan nr 2 nieco zdrewnialy???

Mulu i Pinnacles

Obraz
Nie było mnie kilka dni (w dżungli nie ma netu :-) wiec nadrabiam posty. Do naszego drugiego puntu podróży Mulu dotarliśmy samolotem. To najlepszy i najszybszy sposób na dotarcie do Parku. Jedyna droga lądowa, która tu prowadzi to bus z Kuchingu do Miri a następnie kilka godzin łodzią w górę rzeki. Samolot zaoszczędził dużo cennego dla nas czasu. Wybraliśmy się tu aby poobcować z przyroda z dala od miasta oraz aby wspiąć się na Pinnacles. 16 marca wstaliśmy rano, zapakowaliśmy małe plecaki i w drogę… Wyprawę na Pinnacles rozpoczęliśmy przejażdżką łodzią do jaskini Clear Water Cave i Wind Cave. Obie prezentowały się rewelacyjnie. Nazwa tej pierwszej pochodzi o rzeki, która przepływa przez nią, druga zaś od wiejącego w środku wiatru, spowodowanego zwężeniem się jaskini. Następnie wsiedliśmy do lodzi i ruszyliśmy dalej. Po ok 20 min wysadzono nas w środku lasu abyśmy 8 km szlakiem powędrowali do obozu zwanego Camp 5. szlak 8 km C5 C5...

deforestacja na Borneo

Obraz
Kiedy ogladamy Borneo na google maps sytuacja wydaje się nie być aż tak tragiczna a zagrożenie doferestacją przesadzone. Przez oststnie 20 lat rocznie wycinano na wyspie ok 8 tys. km2 dżungli. Przewiduje się, że w tym tempie deforestacji za 10 lat lasy znikną całkowicie. Szczęśliwie z powodu kryzysu spowolniły się wycinki i eksport a co za tym idzie cały proces wychamował. Zielone złoto, z jego powodu wycinane są cenne lasy. A czym ono jest? To palmy olejowe. Warunki naturalne na wyspie są dla uprawy tego zielonego złota idealne. Olej palmowy stosowany jest w kuchni, do produkcji kosmetyków, mydeł, deserów, biopaliw. Indonezja stała się światowym liderem w jego produkcji, oddając pod uprawę olejowców 60 tys. km2, powierzchni, która do 2020 r. może ulec podwojeniu. W jaki sposób od 1985 r.do 2005 r. znikła niemal jedna trzecia wilgotnego lasu tropikalnego? Korupcja, zmowa, nepotyzm. Prezydent Indonezji Suharto tr...

Longhouse - długie domy i "Łowcy Głow"

Obraz
Wczoraj postanowiliśmy wybrać się do okolicznego "długiego domu" zwanego Annah Rais Longhouse. Zamieszkuje go ludność zwana Bidayuh. Zamówiliśmy busa i w 7 osób pojechaliśmy żeby zobaczyć jak dziś żyje się na wsiach. Oczywiście to tylko namiastka słynnych, tradycyjnych domostw  ale zawsze to nowe doświadczenie. Ciut historii: "Jeszcze mniej wiecej sto lat temu niezapowiedziana wizyta w dlugim domu, należąacym do Ibanow, zakonczyła by sie wzięciem intruza za łowce glow - podniesiono by rampe wiodaca do wnetrza, a ku przybyszowi poszybowalby ze świstem grad zatrutych strzał". zrodlo: "Zielony Azymut" NG DŁUGIE DOMY Długie domy wznosi sie na palach, do środka prowadzi tylko jedno wejście, które da się zamknąć. Dom zamieszkuje cała ludność wioski: 20 czasem więcej rodzin pod jednym dachem, ale w osobnych pomieszczeniach :-) dom ma jedną, wspólną, wielką werandę, na której toczy sie życie towarzyskie. Celem budowania jednego połączone...